Krótka odpowiedź brzmi: nie, multitasking to mit, który tylko udaje efektywność. Nasz mózg nie jest zaprojektowany do wykonywania wielu zadań jednocześnie – co najwyżej potrafi szybko przełączać uwagę między nimi, tracąc przy tym czas i energię. Ale zaraz… jeśli to takie oczywiste, dlaczego wciąż próbujemy gotować obiad, odpisywać na maile i planować wakacje w tym samym czasie? No właśnie. Rozbierzmy to na części pierwsze!
Multitasking – dlaczego wydaje nam się, że działa?
Pamiętam, jak kilka lat temu chwaliłam się znajomym, że potrafię prowadzić live’a na Instagramie, rozmawiać z klientką i jednocześnie robić sałatkę. Brzmiało to imponująco, prawda? Tyle że później okazywało się, że:

- w sałatce zamiast oliwy wylałam sok z cytryny (oops!),
- klientka musiała powtarzać pytanie trzy razy,
- a na live’u odpowiadałam na komentarz o jodze… pytaniem o przepis na ciasto.
Dlaczego więc wierzymy w moc multitaskingu? Bo daje nam iluzję produktywności. Czujemy się jak superbohaterowie, którzy „oszczędzają czas”. Tymczasem badania pokazują, że przełączanie się między zadaniami może obniżać naszą efektywność nawet o 40%!
Co mówi nauka?
| Badanie | Wynik |
|---|---|
| Uniwersytet Stanforda (2009) | Osoby deklarujące multitasking radziły sobie gorzej w testach uwagi |
| Journal of Experimental Psychology | Przełączanie między zadaniami wydłuża czas ich wykonania o 25-100% |
| University of London | Multitasking obniża IQ bardziej niż palenie marihuany (serio!) |
Jak multitasking wpływa na mózg? (Spoiler: nieładnie)
Wyobraź sobie, że twój mózg to taki elegancki butik. Gdy skupiasz się na jednej rzeczy, to jakbyś obsługiwała klientkę w spokoju – może wybrać sukienkę, przymierzyć, zapytać o opinie. A multitasking? To jakby do tego butiku wtargnęło 10 osób naraz krzycząc „Gdzie toaleta?”, „Mam ważne spotkanie!”, „Czy to kolory pasują do moich oczu?”. Efekt? Chaos, stres i zero satysfakcji.
Konsekwencje multitaskingu:
- Błędy – łatwiej o pomyłki (np. wysłanie maila do złej osoby – been there!)
- Zmęczenie – mózg zużywa więcej energii na przełączanie
- Płytsze przetwarzanie – zapamiętujesz mniej, uczysz się gorzej
- Stres – rośnie poziom kortyzolu
Kiedy multitasking (prawie) działa?
Jest jeden wyjątek: gdy łączysz automatyczne czynności z tymi wymagającymi uwagi. Na przykład:
- Słuchanie podcastu podczas spaceru
- Krojenie warzyw i rozmowa z przyjaciółką
- Prasowanie i oglądanie serialu (o ile nie skończy się śladami żelazka na koszuli…)
Ale uwaga! Nawet wtedy jakość jednej z czynności często spada. Próbowałaś kiedyś prowadzić auto i rozmawiać o ważnej sprawie? Nagle okazuje się, że minęłaś zjazd z autostrady…
Jak pracować mądrze? Monika radzi:
Po latach testowania (i wielu wylanych sokach cytrynowych) wypracowałam swoje sposoby:
1. Zastąp multitasking „single-taskingiem”
Wybierz jedno zadanie i daj mu 100% uwagi. Brzmi banalnie? Spróbuj przez 20 minut pracować bez sprawdzania maili, messengera i „szybkiego zerknięcia” na Instagram. To wyzwanie!
2. Stosuj metodę Pomodoro
25 minut skupienia, 5 minut przerwy. Działa jak magia! Ja używam timera w kształcie pomidora (dla atmosfery), ale zwykły telefon też wystarczy.
3. Zaplanuj „czas na rozpraszacze”
Zamiast co chwilę odpisywać na wiadomości, wyznacz np. 3 pory w ciągu dnia, kiedy to robisz. Klienci przyzwyczajają się, a twój mózg może odpocząć od ciągłego przełączania.
4. Przygotuj przestrzeń
Mój trik? Gdy piszę posty, odkładam telefon do drugiego pokoju. Wiem, wiem – brzmi jak tortura, ale po tygodniu przestajesz czuć paniczną potrzebę sprawdzania go co 2 minuty.
A co z kobietami? Przecież „lepiej multitaskują”…
To mit! Badania pokazują, że choć kobiety częściej próbują robić wiele rzeczy naraz, nie oznacza to, że robią to efektywniej. To trochę jak z powiedzeniem, że „kobiety lepiej parkują” – niektóre tak, niektóre nie, a większość po prostu ćwiczyła to częściej.
Multitasking a zdrowie – mroczna strona
Jako specjalistka od zdrowia nie mogę pominąć tego wątku. Chroniczny multitasking może prowadzić do:
- Problemy ze snem (przeładowany mózg trudniej się wycisza)
- Wzrost poziomu stresu
- Nawyk rozproszonej uwagi (coraz trudniej się skupić)
- Spadek kreatywności
Pamiętasz, jak w dzieciństwie potrafiłaś godzinami budować zamki z piasku, całkowicie zatopiona w zabawie? To właśnie stan „flow”, do którego multitasking jest przeciwieństwem.
Podsumowanie: Jak żyć?
Nie musisz (i nie możesz) być wielozadaniową superbohaterką. Zamiast tego:
- Wybieraj najważniejsze zadanie
- Daj mu pełną uwagę
- Świętuj, gdy skończysz (nawet małą nagrodą – u mnie to zawsze dobra kawa!)
- Powtarzaj
Pamiętaj – produktywność to nie ilość zadań naraz, ale jakość ich wykonania. A jeśli czasem wylejesz sok cytrynowy zamiast oliwy… cóż, przynajmniej masz anegdotę na Instagrama!
Jak u ciebie z multitaskingiem? Też masz swoje „epickie faille”? Podziel się w komentarzu – może wspólnie znajdziemy sposób na te rozpraszacze!
Related Articles:

Nazywam się Monika Lewandowska i od lat pomagam kobietom odnaleźć równowagę między zdrowiem a codziennym chaosem. Jestem dyplomowaną dietetyczką i trenerką, ale wiem, że teoria to nie wszystko – sama przeszłam drogę od fast foodów do świadomych wyborów. Dziś dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, abyś Ty też mogła poczuć się dobrze w swoim ciele – bez presji i skomplikowanych zasad.
Wierzę, że małe kroki prowadzą do wielkich zmian. A jeśli czasem zjesz coś 'zakazanego’? Nic się nie stanie – ja też to robię! 😉


