Jeśli marzysz o gibkim ciele, które bez problemu sięga po odległe półki w sklepie albo pozwala ci usiąść w lotosie bez jęczenia „o matko, moje kolano!”, joga jest twoim najlepszym przyjacielem. Rozciąganie przez jogę to nie tylko sposób na zwiększenie elastyczności, ale też metoda na poprawę samopoczucia, redukcję stresu i lepszą postawę. A najlepsze? Nie musisz być gumową lalą, żeby zacząć – nawet ja, Monika Lewandowska, kiedyś miałam sztywność drewnianej łyżki. Dziś pokażę ci, jak stopniowo i z uśmiechem (czasem przez zaciśnięte zęby) zwiększyć swoją gibkość!
Dlaczego joga to świetny sposób na rozciąganie?
Joga to nie tylko modny hashtag na Instagramie. To system ćwiczeń, który od tysięcy lat pomaga ludziom osiągnąć równowagę między ciałem a umysłem. A jeśli chodzi o rozciąganie, joga ma kilka asów w rękawie:

- Pracuje nad całym ciałem – nie skupiasz się tylko na jednej partii mięśni
- Łączy rozciąganie z oddechem – co pomaga głębiej wejść w pozycje
- Minimalizuje ryzyko kontuzji – w przeciwieństwie do gwałtownych rozciągań „na siłę”
- Poprawia świadomość ciała – uczysz się, gdzie są twoje granice i jak je bezpiecznie przekraczać
Od czego zacząć przygodę z jogą na gibkość?
Pamiętam moje pierwsze zajęcia jogi – myślałam, że umrę, gdy instruktorka kazała mi „po prostu usiąść wygodnie”. Dla mnie wygodne było tylko krzesło! Ale nie zrażaj się początkowymi trudnościami. Oto moje sprawdzone sposoby na start:
1. Znajdź odpowiedni styl jogi
Nie każda joga jest taka sama. Na początek polecam:
| Styl jogi | Dla kogo? | Korzyści dla gibkości |
|---|---|---|
| Hatha | Dla początkujących | Podstawowe pozycje, wolne tempo |
| Yin | Dla osób bardzo sztywnych | Długie przytrzymywanie pozycji (3-5 minut) |
| Vinyasa | Dla lubiących dynamikę | Płynne przejścia między pozycjami |
2. Inwestuj w dobre akcesoria
Nie musisz wydawać fortuny, ale kilka podstawowych rzeczy się przyda:
- Mata antypoślizgowa – żebyś nie jeździła jak na lodowisku
- Klocki do jogi – moje zbawienie przy pierwszych skłonach
- Pasek – gdy ręce nie sięgają do stóp (u mnie to była norma)
- Koce – do podkładania pod kolana i nie tylko
5 najlepszych pozycji jogi na zwiększenie gibkości
Po latach praktyki (i wielu upadkach) wybrałam dla ciebie pozycje, które naprawdę działają na poprawę elastyczności. Pamiętaj – nie chodzi o to, żeby wyglądać jak na zdjęciu z Instagrama od razu. Ważne jest uczucie delikatnego rozciągania, a nie bólu!
1. Pies z głową w dół (Adho Mukha Svanasana)
Klasyka gatunku! Rozciąga całe ciało, szczególnie tyły nóg i plecy. Mój mąż, były piłkarz, początkowo nazywał tę pozycję „człowiekiem namiotem” – i coś w tym jest!
2. Kobra (Bhujangasana)
Fantastyczna na rozciągnięcie przedniej części tułowia. Pamiętaj, żeby nie przeprostowywać szyi – patrz przed siebie, nie do góry!
3. Motyl (Baddha Konasana)
Uwielbiam tę pozycję, choć na początku moje kolana były wysoko jak wieżowce. Świetna na biodra i pachwiny.
4. Skłon do przodu w siadzie (Paschimottanasana)
Moja zmora na początku – ledwo sięgałam do kolan! Dziś wiem, że ważniejsze jest utrzymanie prostych pleców niż dotknięcie stóp.
5. Gołąb (Eka Pada Rajakapotasana)
Pozycja, która pokazuje, że nawet ja, trenerka, mam dni, kiedy moje biodra mówią „nie dzisiaj, dziękuję”. Ale regularna praktyka czyni cuda!
Częste błędy przy rozciąganiu przez jogę
Przez lata widziałam (i sama popełniałam) mnóstwo błędów. Oto top 3, których warto unikać:
- Przesadna ambicja – lepiej zrobić mniejszy skłon z prostymi plecami niż „na siłę” dotknąć stóp za cenę zaokrąglonych pleców
- Wstrzymywanie oddechu – oddech to klucz do głębszego rozciągania
- Porównywanie się do innych – każdy ma inne ciało i historię. Moja przyjaciółka od razu siadała w szpagacie, a ja… no cóż, do dziś pracuję nad tym
Jak często ćwiczyć, żeby zobaczyć efekty?
To pytanie słyszę non-stop. Prawda jest taka: lepiej ćwiczyć krócej, a regularnie, niż raz na tydzień zrobić maraton. Moja złota zasada:
- Minimum 3x w tygodniu po 20-30 minut – to da zauważalne efekty w ciągu miesiąca
- Codziennie 5-10 minut – jeśli masz naprawdę mało czasu. Nawet krótkie rozciąganie rano potrafi zdziałać cuda
Pamiętaj – gibkość to nie wyścig. Moja droga od „drewnianej lalki” do względnej elastyczności zajęła lata. Ale każdy mały postęp to powód do dumy!
Monika radzi: dodatkowe wskazówki
Na koniec dzielę się moimi sekretami, które pomogły mi i moim podopiecznym:
- Rozgrzewka przed jogą – kilka krążeń biodrami, ramionami i skłonów przygotuje ciało
- Rozciąganie po treningu siłowym – mięśnie są wtedy ciepłe i bardziej podatne
- Sauna lub ciepła kąpiel przed jogą – rozluźniają mięśnie (uwaga – nie dla każdego!)
- Odżywianie i nawodnienie – moja dietetyczna natura nie pozwala mi o tym nie wspomnieć. Kolagen, witamina C i odpowiednia ilość wody to twoi sprzymierzeńcy
Najważniejsze to cieszyć się procesem. Nawet jeśli dziś nie dotkniesz palców u stóp, za miesiąc może się okazać, że jesteś o kilka centymetrów bliżej. A ja będę tu, żeby ci powiedzieć: „Widzisz? Mówiłam!” 😉
Related Articles:

Nazywam się Monika Lewandowska i od lat pomagam kobietom odnaleźć równowagę między zdrowiem a codziennym chaosem. Jestem dyplomowaną dietetyczką i trenerką, ale wiem, że teoria to nie wszystko – sama przeszłam drogę od fast foodów do świadomych wyborów. Dziś dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, abyś Ty też mogła poczuć się dobrze w swoim ciele – bez presji i skomplikowanych zasad.
Wierzę, że małe kroki prowadzą do wielkich zmian. A jeśli czasem zjesz coś 'zakazanego’? Nic się nie stanie – ja też to robię! 😉


